Konspekt lekcji języka polskiego, „Pamiętnik z powstania warszawskiego”
Temat: Obraz powstania warszawskiego w pamiętniku poety, Mirona Białoszewskiego.
Cele lekcji:
Uczeń:
– zna elementy świata przedstawionego i trafnie je rozpoznaje w omawianym utworze,
– dostrzega związek wydarzeń przedstawionych w utworze z faktami historycznymi,
– umiejętnie interpretuje treść utworu,
– poprawnie wypowiada się na określony temat,
– uzasadnia swoje zdanie,
– poprawnie formułuje wnioski z omawianego utworu.
Metody pracy:
– burza mózgów,
– dyskusja.
Formy pracy:
– praca zbiorowa,
– praca indywidualna,
– praca zespołowa.
Środki dydaktyczne:
– egzemplarz „Pamiętnika z powstania warszawskiego” M. Białoszewskiego,
– karty pracy.
Przebieg zajęć:
Czynności organizacyjne. Sprawdzenie listy obecności oraz pracy domowej.
Zapisanie tematu lekcji.
Nauczyciel przeprowadza wspólnie z uczniami „burzę mózgów”. Zapisanie na tablicy pojęcia: powstanie warszawskie – uczniowie poddają propozycję skojarzeń związanych z tym wydarzeniem. Nauczyciel wszystkie skojarzenia zapisuje na tablicy (powinny pojawić się takie odpowiedzi jak: heroizm, młodość, męczeństwo, ból, samotność, śmierć).
Nauczyciel dzieli uczniów na cztery grupy. Każda grupa otrzyma do wykonania inne zadanie.
Rozdanie kart pracy. Na każdej z nich znajduje się jakiś fragment tekstu „Pamiętnika…” Białoszewskiego oraz zadanie. Uczniowie na jego wykonanie mają ok. 20 minut.
GRUPA I:
– Co można powiedzieć o okolicznościach powstania utworu?
„To wszystko zresztą zupełnie jest tak jakby jednym złudzeniem. Strasznie oklepane powiedzenie. Ale tylko to mi pasuje. Do tego, co wtedy się odczuwało. Bo nie trzeba było być aż poetą, żeby troiło się w głowie. A jeżeli mało piszę o wrażeniach. I zwyczajnym językiem wszystko. Tak jakby nigdy nic. Albo nie wchodzę w siebie prawie, czyli jestem jakby od wierzchu. To tylko dlatego, że inaczej się nie da. Że zresztą tak to siebie się czuło. I w ogóle to jest jedyny sposób, zresztą nie sztucznie wykombinowany, ale jedyny właśnie naturalny. Przekazania tego wszystkiego. Przez dwadzieścia lat nie mogłem o tym pisać. Chociaż tak chciałem. I gadałem. O powstaniu. Tylu ludziom. Różnym. Po ileś razy. I ciągle myślałem, że mam to powstanie opisać, ale jakoś przecież o p i s a ć. A nie wiedziałem przecież, że właśnie te gadania przez dwadzieścia lat – bo gadam o tym przez dwadzieścia lat – bo to jest największe przeżycie mojego życia, takie zamknięte – że właśnie te gadania, ten to sposób nadaje się jako jedyny do opisania powstania.”
– Z jakiej perspektywy autor opisuje wydarzenia?
Określ status narratora.
GRUPA II:
– Jakiego rodzaju są doświadczenia bohaterów?
– Czy tekst „Pamiętnika …” wpisuje się w konwencję martyrologiczną? [martyrologia- cierpienie, męczeństwo zwykle w odniesieniu do ofiar systemu terroru i masowej zagłady. Słownik wyrazów obcych]. Porównaj ze spostrzeżeniami zapisanymi w burzy mózgów.
– Oceń, czy jest to świadoma demitologizacja narodowej świętości, jaką jest powstanie w polskiej mentalności, czy po prostu fascynacja „dolnym” światem, jego odrębnością i swoistą egzotyką?
– Określ postawę samego Białoszewskiego – jego bohaterską lub niebohaterską biografię.
GRUPA III:
– Omawiany tekst ukazuje stadia „UMIERANIA MIASTA”? Jak można to rozumieć?
– Jaką techniką narracyjną operuje Białoszewski?
GRUPA IV:
– Na podstawie podanych fragmentów tekstu scharakteryzuj język utworu. Zwróć szczególną uwagę na składnię i fleksję zdań ):
„Niepokój się zaczął, to trzeba było spokoju. Śpiewanie. Błaganie. Stanie. Już bez ciskań się. Różnice. Zacierki. Jedzenie pod framugą. Bo się brało ze sobą. Jak zasypie, to co? Trudno. Chyba że jak dużo. To się odtego, łyżką. I się je … (…) Buuu-uu-u (…) uu-uu-uu-uu-uu… wjuuuuuuu-uu-u… wiiijjjjuuuu-uuu-trzask! wiiiiiii… jjuu – trzask (…) Bombardowaniu towarzyszyły sraczka i rzyganie. (…) Łóżko sobie zostało, gdzie stało. Z kolczugą. I puste. Zardzewiałe, żelazne. Przecież się paliło. Jak ocalały fotele? Nie wiem. Boże ten Chrystus i nieodłupki tynku. W przedpokoju. (…) Lecieliśmy raz-dwa z tymi noszami. (…) Po każdej takiej „szafie” ludzie chwilę – ru-ru-ru… i kładli się od razu, tak jak stali, i od razu spaliśmy. I znów: wh…sz…wh rzsz…wh…sz – ognie, podmuchy, latające mury (czerwone), ludzie z dziećmi na rękach hurmem rzucają się w stronę beczki (…)Wpadliśmy. Do czegoś piętrowego … Co? (?) puste, lat, latamy po (?) dole, sali (?), czymś (?), hali (?), co już się zmienia, huczy, brzęka, lecimy, cegły lecą, bombowce paskudzą. Cegła przysłowiowa. Jedna. A tu tyle: pac! Pac!. Byle nie dać się. Trafowi. Wszystko ważne. Bo leci. Ukosami. Z rozpędów. Pomiędzy murkami. Szszu – brzrzum. (…)”
Prezentacja efektów pracy. Uczniowie wskazują na lidera grupy, który odczytuje na forum klasy odpowiedź na zadane pytanie. Cała klasa włącza się do dyskusji wymieniając się opiniami na dany temat. Niezbędne wnioski i treści wszyscy uczniowie notują w zeszytach pod tematem lekcji.
Nauczyciel zadaje uczniom pracę domową: Wypisz cechy charakterystyczne utworu „Pamiętnik z powstania warszawskiego”. Jak myślisz, czy można go nazwać pamiętnikiem mówionym?
