Konspekt zajęć w przedszkolu dla pięciolatków
Temat: Male radości i małe smutki.
Cele:
dzieci dowiadują się czym są emocje,
dzieci potrafią je nazwać, rozpoznać i pokazać
kształtowanie umiejętności radzenia sobie z uczuciami.
Formy: Praca zbiorowa
Metody: zabawy edukacyjne, pogadanka.
Przebieg zajęć:
Czynności organizacyjno – wprowadzające. Przywitanie prowadzącego z uczniami.
Usadzenie przedszkolaków w kręgu.
Nauczyciel rysuje na tablicy wielkie czerwone serce, może też pokazać przygotowane wcześniej i wycięte z papieru. Dzieci mają za zadanie podać skojarzenia związane z malunkiem.
Prowadzący próbuje naprowadzić dzieci do ciągu skojarzeń związanych z sercem – miłością, uczuciami (np. Gdzie powstają uczucia? W sercu…)
Krótka pogadanka prowadzącego o uczuciach – czym są, jakie są najczęstsze. Prowadzący wymienia 5 podstawowych uczuć: radość, złość, smutek, strach zdziwienie.
Każdy z przedszkolaków ma za zadanie narysować na kartce buźkę przedstawiającą wybraną emocję. Dzieci nie pokazują kolegom rysunków, następnie kilkoro wybranych przedszkolaków próbuje naśladować mimiką uczucie, które narysowali. Pozostali zgadują.
Rozmowa prowadzącego z dziećmi: kiedy jesteś radosny? Kiedy jesteś smutny? Co można zrobić, aby zniknęły smutki?
Nauczyciel czyta dzieciom bajkę terapeutyczną, pt. „Na wiejskim podwórku (załącznik).
Prowadzący ustawia dzieci w pociąg. Następnie nauczyciel zapowiada im, że wybiorą się w podróż do tajemniczego kraju. Na każdej stacji panuje inny nastrój – np. w krainie złości ludzie chodzą obrażeni, źli, zagniewani, tupią nogami. Na koniec podróży pociąg wraca do sali, a dzieci opowiadają, w której krainie podobało im się najbardziej.
Mimiczna gra podsumowująca zajęcia; Prowadzący czyta zdania, a dzieci mają za zadanie zrobić odpowiednią minę do odczytywanego tekstu, np.: Ala dostała prezent od mamy; Karolina zgubiła klucze.
Podziękowanie za zajęcia.
Załącznik 1.
Bajka „Na wiejskim podwórku”
autor Tatiana Jankiewicz
Za górami, za lasami, wśród złotych pól i zielonych traw, na pięknej polanie otoczonej dębami znajdowała się wioska, a na jej skraju małe podwórko, na którym mieszkały zwierzęta. Wśród mieszkańców były czarno-białe krówki, różowe świnki, brodate kózki, żółte kaczuszki, kurki, indyki i milutkie króliki. Życie tam płynęło spokojnie, a zwierzątka żyły w wielkiej przyjaźni. Całe dnie spędzały na zabawach, figlach i psotach. Były dla siebie miłe, dobre i uczynne, często mówiły proszę, przepraszam, dziękuję. Wszystkie zwierzęta bardzo się lubiły i pomagały sobie w trudnych chwilach. Zwierzątka dbały o swój wiejski ogródek, w którym rosły piękne, kolorowe kwiaty. Codziennie troszczyły się o nie, podlewały je, a one odwdzięczały się kolorami, jak tęcza i cudownym zapachem. I tak mijał dzień za dniem, miesiąc za miesiącem…
Pewnego dnia stało się coś strasznego. Na wiejskie podwórko wkradła się ZŁOŚĆ. Niespostrzeżenie zapanowała nad każdym mieszkańcem podwórka. Szeptała zwierzątkom niemiłe słówka, namawiała do kłótni. Od tego czasu na podwórku zapanował bałagan i hałas. Zwierzęta kłóciły się ze sobą – świnki wyzywały kózki, kaczki wyzywały kurki, a koniki podstawiały kopytka owieczkom i rżały ze śmiechu, gdy te przewracały się. Nie myślały o tym, że komuś może stać się krzywda. Zapominały o magicznych słowach. Nie potrafiły już bawić się razem, krzyczały na siebie, hałasowały i przestały uśmiechać się do siebie. Były dla siebie niemiłe, co bardzo cieszyło ZŁOŚĆ. Zwierzątka zapomniały również o swoim ogrodzie, o kwiatkach, pięknych jak tęcza, które powoli stawały się coraz brzydsze i już tak nie pachniały.
Wieść o hałaśliwym i skłóconym podwórku rozniosła się po całym świecie i dotarła do dobrej, wiosennej wróżki, która postanowiła pomóc zwaśnionym zwierzętom. Zasmuciła się bardzo ujrzawszy ogródek pełen zwiędniętych kwiatów oraz wykrzywione od złości miny zwierzątek. Czarodziejka prosiła zwierzęta, by zmieniły swoje postępowanie, prosiła ZŁOŚĆ, by ta opuściła wiejskie podwórko i odeszła daleko ,daleko…ale ani zwierzątka, ani ZŁOŚĆ nie słuchały jej. Wtedy wróżka podarowała zwierzętom magiczne pudełko i poprosiła, by złapały w nie ZŁOŚĆ. Zwierzątka bardzo ucieszyły się z prezentu ,ponieważ były już bardzo zmęczone ciągłymi kłótniami. Gdy ZŁOŚĆ spała, złapały ją i włożyły do pudełka. W pudełku Złość zamieniła się w coś miłego i przyjemnego, w coś, co pozwoliło zwierzętom zrozumieć, że o wiele przyjemniejsze jest życie w zgodzie, gdzie nie ma hałasu, kłótni i gdzie panuje przyjaźń…
Na wiejskim podwórku znowu zapanował ład i porządek…
