Jak wygląda poród

jak wygląda poród

Nie bez powodu poród nazywamy cudem narodzin. Dziecko, które przez 9 miesięcy rozwija się w łonie matki nareszcie przychodzi na świat. To długi, skomplikowany i bardzo trudny proces, zarówno dla matki, jak i dla noworodka. Dzięki naturalnym uwarunkowaniom i postępowi medycyny ta długa droga ma swoje szczęśliwe zakończenie.

 Pierwsza faza porodu

Każdy poród możemy podzielić na 3 fazy. Pierwsza z nich to okres od pojawienia się pierwszych regularnych skurczów co 5 – 7 minut, do momentu rozwarcia szyjki macicy na 10 centymetrów. Jest to zdecydowanie najdłuższy, ale także najmniej bolesny etap. Jego długość, w zależności od indywidualnych czynników rodzącej, może wahać się między 6, a 18 godzinami. Rodząca powinna w tym czasie jak najwięcej odpoczywać, a nawet spróbować zasnąć, by naładować akumulatory na dalszą część porodu.

 Pierwszą fazę porodu możemy podzielić na dwa etapy. Pierwszy z nich, tak zwana faza utajona, trwa do momentu osiągnięcia rozwarcia szyjki macicy na 3-4 centymetry. Skurcze mogą być wtedy praktycznie niewyczuwalne, dlatego wiele kobiet po prostu nie zauważa początku porodu. W tym okresie wiele kobiet odczuwa silną potrzebę wypróżnienia, ponieważ organizm oczyszcza jelita z zalegającego kału, który mógłby utrudnić dziecku wydostanie się na świat. Płód przyjmuje pozycję, która ułatwi mu przejście przez kanał rodny – przyciąga kończyny do tułowia, a głowę do klatki piersiowej i powoli przesuwa się w dół szyjki macicy.

 Druga część pierwszej fazy porodu, to faza aktywna. Trwa ona do momentu osiągnięcia pełnego rozwarcia. Rodząca powinna spędzić ją w szpitalu. Skurcze przybierają na sile i częstotliwości, ale to nie jest jeszcze czas parcia. Wydłużone podczas ciąży mięśnie macicy kurczą się od szczytu, ku dołowi, powoli popychając dziecko w kanale rodnym. Pod koniec pierwszej fazy porodu skurcze mogą występować co dwie minuty i trwają nawet 90 sekund. Silny nacisk ścian macicy powoduje pękniecie pęcherza płodowego i wypłynięcie płynu owodniowego. Ucisk główki dziecka na nerwy wywołuje ból dolnego odcinka pleców, a nawet mdłości i wymioty. Pozycja pionowa i ruch pomagają złagodzić dolegliwości i przyspieszyć akcję porodową. Pod koniec pierwszej fazy porodu wiele kobiet załamuje się i opada z sił. Wcześniejszy entuzjazm i chęć do walki ustępują miejsca zwątpieniu i kołaczącemu w głowie pytaniu „którędy do wyjścia?”.

Druga faza porodu

Gdy rodząca osiągnie pełne rozwarcie, zaczyna się akcja porodowa. U kobiet rodzących pierwszy raz trwa nawet 2 godziny, a u wieloródek zaledwie 30 minut. W tej fazie przyszła matka musi włożyć całą swą energię w parcie. Zwiększa się siła skurczów macicy i nacisk na nerwy, dlatego poziom bólu jest znacznie większy niż w poprzedniej fazie. Główka dziecka przeciska się przez bądź, co bądź wąski kanał rodny. Rodząca odczuwa wewnętrzny napór, a czasem także silny ból w okolicach odbytu.

 Gdy mięśnie krocza nie są wystarczająco elastyczne lub, go główka dziecka jest duża, położne wykonują podczas szczytu skurczu zabieg episiotomii (nacięcia), by uchronić tkanki przed niekontrolowanym pęknięciem. Przełomowy skurcz wypycha główkę dziecka z kanału rodnego, a potem już jest już z górki. Kolejne skurcze wypychają barki, tułów i nogi noworodka. Po oczyszczeniu jamy ustnej trafia on na brzuch kobiety, a dopiero potem jest osuszany i badany przez lekarza. viagra pills W tym czasie kobieta przechodzi do kolejnej fazy porodu.

 Trzecia faza porodu

Trzeci i ostatni etap porodu trwa nie więcej niż 30 minut i polega na urodzeniu łożyska i błon płodowych. Skurcze, w porównaniu z tym, co przeszła przed chwilą, są prawie nieodczuwalne, zresztą widok nowonarodzonego dziecka działa jak środek przeciwbólowy. W razie konieczności zszywane jest krocze i oceniane obrażenia okołoporodowe. Przez kolejne 2 godziny świeżo upieczona matka pozostaje pod obserwacją lekarzy i może spędzić trochę czasu z dzieckiem. Jeśli nie ma komplikacji, zostaje przeniesiona na salę poporodową, gdzie powinna po prostu odpocząć. Po tak ekstremalnym wysiłku należy się jej długi, spokojny sen.

 Patrząc na poród boku, zauważymy tylko krew, śluz, ból i wysiłek. Z perspektywy przyszłej matki jest to natomiast najpiękniejszy moment w życiu, a cierpienie fizyczne schodzi na drugi plan.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here